Lejdis

Film ten miał być kobiecą odpowiedź na samcze, niekiedy wręcz szowinistyczne zagrywki ze strony facetów, którzy uczestniczyli w filmie "Testosterom". Miało być wesoło, kontrowersyjnie, ale na granicy dobrego smaku. I dobry smak został zachowany, nie padały tu żadne prostackie dowcipy, a część z nich można uznać nawet za inteligentne. Jednak nie można było już zignorować pewnego schematu, jaki pojawia się ostatnio we wszystkich polskich produkcjach - wypasionych bohaterów, którzy nie mają absolutnie żadnego problemu finansowego, żyją dobrze, mają ciepłe, atrakcyjne posady, a ich jedyne problemy ograniczają się do sercowo-filozoficznych niedoskonałości. Podobnie jest i tutaj, z tym że nie rani to aż tak bardzo, ponieważ na pierwszy plan wychodzą cztery główne bohaterki, które starają się przetrwać w skomplikowanych gierkach damsko męskich, w jakie grają o każdej porze dnia i nocy. I wyszło to całkiem nieźle - film przez sporą część został uznany za komedię dekady, co już jest samym komentarzem. Prawdopodobnie to ocena trochę na wyrost, ale przyznać trzeba filmowi ikrę - jest kozacko, naprawdę niekiedy dowcipnie. Jedyne, co naprawdę boli, to zakończenie. Przewidywalne, przesłodzone, czyli takie, jakie nie pasują do rzeczywistości. A szkoda, zmarnowany został spory potencjał niezłej komedii. Ale nie jest źle.

separatory - tapety miłosne - konkursy - Projekty domów - Filmiki