John Rambo
W poprzednim roku Sylwester Stallone postanowił wskrzesić po raz ostatni legendę Rockyego Ballboa, boksera, który z ulicy dostał się w centrum światowego ringu wagi ciężkiej. W 2008 roku wskrzesił kolejnego wielkiego bohatera, którego wykreował, czyli Johna Rambo, komandosa, który zawsze i wszędzie znajdzie wyjście z sytuacji - najczęściej za pomocą ciężkich dział, karabinów oraz perfidnych ataków czołowych. W tej części Rambo jest zmęczony życiem i nie chce mieć wiele wspólnego z ludźmi, ponieważ napatrzył się wystarczająco dużo na cierpienie, jakie sami sobie gotują. Jednak przybywają do niego misjonarze, którzy proszą go o pomoc przeprowadzenia ich przez rzekę w Birmie, gdzie od lat trwa brutalna wojna bez zasad. Rambo po chwilowych wątpliwościach godzi się na to i udaje się do ogarniętej wojną dżungli, bierze ze sobą kilku najemników, którzy na miejscu dowiadują się, że nie będą mieli do czynienia z małą grupą żołnierzy, ale niemal całą armią, która przetrzymuje więźniów w okrutnych warunkach. Wszyscy postanawiają odbić zakładników. Stallone chciał poprzez to pokazać, jak nieludzkimi zasadami kierują się birmańscy okupanci i wielu twierdzi, że mu się to udało. I jak twierdzi, to ostatni film z udziałem tego bohatera.